niedziela, 9 września 2012

2.Czy zostawisz mnie wreszcie w spokoju ? cz.2

Hej sorki za długą przerwę ,postaram się to nadrobić ;)
Jak byście chcieli o coś zapytać to zapraszam 21430285 GG.

Miłego czytania!

6 dni do imprezy .

*(Rashel)Gdy wstałam z łózka i wyszłam z pokoju pierwsze co to poszłam zrobić sobie kawę , gdy już ją zaparzyłam sięgnęłam po cukiernice , w której jak zwykle nie było cukru !
- Jez !! jedziesz ze mną do sklepu ?? - darłam się do Jez , która była u siebie w pokoju .
 - No , ale za pół godziny !
- Dobra !-  chwyciłam kubek z kawą i wyszłam za dom gdzie Daryl i Thierry już się bili , a Keller i Amy siedziały na leżakach . Gdy podeszłam do nich , a  chłopaki "automatycznie" przestali się bić , wtem Daryl się odezwał :
- I jak , słyszałem , że mamy imprezę w sobotę, nie rozmyśliłaś się jeszcze ?
-Nie wiem ,  chyba , że nie chcecie iść na imprezę do wilków , a ty- zwróciłam się do Thierryego - w końcu będziesz miał kumpli takich jak ty ...  pojebanych 
-Bardzo śmieszne ! ale idziemy no nie ?? 
- Hahhahah śmieszny jesteś ja się zgodziłam , ale nie dałam mu numeru telefonu  , bo nie zamierzam tam iść !  
-Ale jak to ?!- zapytała mnie się Nyala która właśnie weszła razem z Jade i Stevem  na taras . - Przecież powiedziałaś , ze pójdziemy !
-No niby tak , ale ja nie mam ochoty iść do niego na imprezę !
-To chociaż zabierz i mnie na te zakupy !  
-Dobrze pojedziesz z nami , ale uprzedzam nie idziemy kupować ciuchów .
*(Seth)
 - Co wy na to by zrobić w sobotę imprezę ? -szkoda , że nie wiedzą ,że tak naprawdę już zaprosiłem 11 osób ...- jakoś w tym La Push nudno od jakiegoś czasu ... 
- To dobry pomysł , należy nam się chwila relaksu i odpoczynku ! - zgodził się ze mną Paul .
 - No to świetnie , bo zaprosiłem już parę osób ...
 - Aha , no nieźle ... - powiedział Jacob do mnie z wyrazem twarzy ciekawości kogo to zaprosiłem .
 -Embry , Quil , Jared chcecie poznać nowe dziewczyny prosto z Forks ? - zapytałem się znając już odpowiedź . 
- Jasne !!- odpowiedzieli chórkiem
- Czyli w sobotę robimy imprezę !
- A tak z ciekawości to kogo zaprosiłeś ? - zapytał się Jacob
- Pamiętacie tą dziewczynę z "Dismiss" ? to ją i grupkę z jej stolika . 
- No to będą niezłe dupy - Embry już zacierał ręce na nowe dziewczyny .
- Ale jak będzie impreza w sobotę to nie pogardzimy ogniskiem dzisiaj !!! - Darł się Quil do Leah , która siedziała w domu i właśnie zakończyła rozmowę przez telefon , Leah słysząc darcie mordy Quila wyszła przed dom i powiedziała : 
- Co ten pysk tak drzesz ?!  A co do ogniska , to ja nie mam nic przeciwko , tylko trzeba zrobić zakupy !!
- No to jedziemy !!- powiedziałem podnosząc się ze schodów .

*(Rashel)-Jez do cholery jasnej, ile można na ciebie czekać ?! - stałam przy samochodzie , kiedy Jez dopiero zakładając buty przy wyjściu raczyła się wreszcie pośpieszyć .
 - No już , już idę ! - powiedziała podchodząc do samochodu i siadając na tylnym siedzeniu Volvo c30 , bo na przednim już siedziała Nyala , gdy nareszcie wsiadła , odpaliłam samochód i ruszyłam z garażu .

*(Seth)Do sklepu w Seattle jechaliśmy w czwórkę  ja , Leah , Embry i Jared , który prowadził . Leah jeszcze zastanawiała się co kupić na ognisko , Embry i Jared gadali o jakimś samochodzie , który jechał przed nami , a ja rozmyślałem o Rashel i o imprezie , która będzie dopiero w sobotę ... może by ją tak przyśpieszyć i zrobić w środę ??  , albo ... kurwa przecież ja nie mam jej numeru i nie mam w ogóle pojęcia gdzie mieszka...  o boże ona mnie wykiwała ...  zgodziła się nie dając mi numeru , no świetnie ! Gdy dojechaliśmy , Embry i Jared chwycili po dwa wózki i weszliśmy do marketu od razu na dział mięsny.  

 *(Rashel)     
 -No to co , gdzie najpierw ? -zapytała się Nyala .- Ja muszę odwiedzić dział z kosmetykami .                                                                                                                                              -Dobra to ty  leć  i spotkamy się przy wyjściu! - powiedziałam do Nyali już biegnącej w stronę  kosmetyków .                                                                                             
 -Dobra to może w tamtą stronę ? - nie patrząc gdzie , szłam za Jez .                                     
*(Seth) Embry i Jared już dawno nas wyprzedzili , a ja z Leah szliśmy dobre 20 metrów za nimi , minęliśmy chyba już wszystkie możliwe regały z jedzeniem i ubraniami , ale przy ostatnim mój wzrok natkną się na śliczną brunetkę wąchając perfumy Gucciego , ona była wraz z Rashel na imprezie ... może da mi jej numer  ?? Bez wahania skręciłem w alejkę przesiąkniętą damskimi perfumami .                                                                                                                                         - Hej ! Ty jesteś koleżanką Rashel ? - czekaj jak ona miała ...                                         
-Może ...zależy kto pyta - wtem odwróciła się i spojrzała mi w oczy , co nie było by dziwne gdyby nie to , że przysuwała się do mnie i chyba wąchała mnie                        
-Emm ... fajnie pachniesz - powiedziała z wielkim uśmiechem , pokazując równiutki szereg białych zębów .                                                                                                          
-Dzięki , pamiętasz może mnie z wczorajszej imprezy  ?                                                          
-Tak chyba tak ... czekaj .... hmm , Seth ? tak ?                                                                     
-Tak a ty jesteś ?                                                                                                                                 
-Nyala - odparła i sięgnęła po następny flakonik perfum .                                             
-Mówiła ci może Rashel , że  robimy małą imprezę  w sobotę ?                                     
-Coś wspominała ...                                                                                                                          
-No właśnie ... zaprosiłem ją i was ... tylko , że no widzisz nie dała m numeru telefonu , a impreza jest w miejscu możliwe wam nie znanym ...                                 
- I chcesz bym ci go dała ? tak  ? A nie pomyślałeś , że ona nie chce tam iść ?Ale jak już powiedziałeś , że zapraszasz i nas , w tym mnie to ... spoko dam ci go               
 -No to dzięki !- i wyjęła z torebki czarny notes , szybko zapisała numer i adres , po czym wsadziła mi kartkę do kieszeni i odeszła . Gdy znikła , sięgnąłem po kartkę na , której faktycznie był zapisany numer i adres , a na samym końcu było napisane 

Nie masz tego ode mnie                                                                                                                                                                                                   N.

Dzięki boże !!

Leah , Embry i Jared nadal stali przy stoisku z mięsem , bo sprzedawca nadal pakował do ich wózków mięso przeznaczone na grilla . 
- Hej stary , gdzie żeś znikł ?? nie uwierzysz  kogo spotkaliśmy !
- Tę laskę z "Dismiss" ,za którą łaziłeś 
- Czekaj spotkaliście Rashel ?! 
- Yhy byłą z zajebistą koleżanką ! , powiedz , że będzie na imprezie !! 
- Tak znaczy nie znaczy ... gdzie ona poszła ? 
Leah powiedziała , że najprawdopodobniej już do kasy , i faktycznie już wychodziła ze sklepu ale w ostatniej chwili pobiegłem . 

- No witaj !
*(Rashel)
Wszędzie  poznała bym ten zapach wilka , samca , który nie potrafi się odczepić nawet wtedy kiedy dziewczyna go spławia ... tak to on Seth ... Uhhh nawet w sklepie mnie będzie prześladował ??  
- Em ... witaj . - i ruszyłam prosto do wyjścia, lecz coś mnie zatrzymało , coś ciężkiego trzymało mnie za rękę .
- Czyli będziesz na imprezie ? 
- Tak , tak będę na pewno 
- No bo wiesz jak sama przyznałaś nie wiesz gdzie jest impreza , a ty nie dałaś mi numeru .
- Emm ... zgadamy się później ...  i ci go dam - taa bo się jeszcze spotkamy .
- Nie przejmuj się , już go mam   
- Ja kto ?? - skąd ten fiut ma mój numer . 
- No wiesz mam swoje źródła , no to jak ? 
- Zadzwonię , czy coś ... 

*(Seth)
- To może spotkamy się gdzieś , tak przed imprezą ? Mogę po ciebie przyjechać.
- Chętnie z tobą pójdzie !! - powiedziała Nyala , wow ta dziewczyna chyba mi pomaga , ale dlaczego ? . 
-Nyala !! uspokój się , chyba mam prawo decydować !! ... a  z resztą on nie wie gdzie mieszkam . -  dodała po cichu .
- O to też się nie martw , bo wiem . 
- Boże ,człowieku ty mnie prześladujesz !!
- Hmm ... to może zapomnijmy , że wiesz , że ja wiem gdzie ty mieszkasz ? , bo mam dla ciebie ciekawszą propozycje , dziś robimy ognisko w La Push  , chciałabyś wpaść ? oczywiście zabierz też ze sobą przyjaciół .
-Ognisko ? ale super , możemy przyjść ?? - zapytała się mnie Nyala- Znaczy możemy prawda ?- zapytała się Rashel .
- Nie nie możemy ! 

-Ale ... - dziewczyny przez chwilę patrzyły na siebie spode łba , aż wreszcie Rashel przerwała niezręczną jak dla mnie ciszę . 
- Ugh ... no już dobrze ! Tak zgadzam się 
- No i super !! - powiedziała Nyala klaszcząc w  dłonie
- A gdzie to jest ? 
- Może przyjadę wcześniej i poprowadzę was ? 
- Okej , skoro wiesz gdzie przyjechać ... 
- To do zobaczenia . 
- Tsaa do zobaczenia . - i wyszła ze sklepu wraz z Nyalą 
*(Rashel) 
-Musiałaś mnie tak męczyć telepatycznie ? 
- No co , ale przecież byś się nie zgodziła . 
- Jak ja cię nienawidzę   !!
- Też cię kocham !! ale tak w ogóle to musisz wiedzieć ,że ten chłopak coś do ciebie czuje ... 
- To znaczy co  ?? 
- Wiesz ,ze on jest wilkiem , prawda ? 
- No tak już to wyczułam 
- A wilki tak specyficznie się ... zakochują ? 
-Czy ty mówisz o wpojeniu ? 
- Myślałam , że nie wiesz tego ... 
- Dziewczyno przebywam z wilkami pod jednym dachem , wiem o nich więcej niż ci cię wydaje .
-No i Seth właśnie to czuje do ciebie .
- Co ? 
- Wpoił się w ciebie , czyli on cię kocha i dlatego tak za tobą łazi , bo jesteś mu przeznaczona . 
- Ja nie jestem mu przeznaczona , ja go nie kocham , nawet go nie znam , wręcz teraz mam ochotę go udusić i osobę od, której wyciągnął mój adres . 
- Emm ... no tak , ale co pójdziesz na ognisko ? 
- Yhy ,a teraz gorzko tego pożałuje , że łazi za mną ! tylko trzeba zaczekać do wieczora ... 
- Ale skoro idziemy na ognisko do wilków to chyba Amy , Thierry , Steve i Bruce nie pójdą ... 
- Amy może iść , bo jest w połowie wampirem i wilki jej nie czują , a chłopaki niestety muszą zostać w domu ... 
-  Jak Steve to i pewnie Jade... 
-Tym lepiej dla nas !! 

*(Seth)
-Seth , tu jesteś , gdzieś się zmył ? -zapytał się mnie Embry . 
- Na dzisiejsze ognisko przyjdzie jeszcze parę osób 
- Czy masz na myśli Jez i jej koleżankę ?? 
- A ty skąd wiesz jak ma tamta druga na imię ? 
-Ech ... długo by opowiadać , ale chyba się zakochałem ... - czy Embry się rozmarzył na punkcie tamtej dziewczyny ? tak , chyba tak , ale przecież Embry jeszcze nigdy tak nie powiedział , nie powiedział , że kogoś kocha , Embry i słowo "Kocham cię" to jak przypadek jeden na milion ... - Masz szczęście ona też tam będzie .
-Stary normalnie kocham cie - Uhhh i znowu to zrobił powiedział to słowo , jedyne , które do niego nie pasuje !!

*(Rashel)
- Idziemy na ognisko !! - wykrzyknął Daryl 
- Tsaa niedługo przyjedzie taki chłopak  i pojedzie z nami robiąc za mapę . 
- Dobra to może zacznijmy się szykować !! 
Jez:

Rashel : http://www.aletrendy.pl/kompozycja/na-ognisko/15664/

Keller:http://www.aletrendy.pl/kompozycja/na-ognisko/15665/

Amy:http://www.aletrendy.pl/kompozycja/na-ognisko/15666/

Jade:http://www.aletrendy.pl/kompozycja/na-ognisko/15667/

Nyala:http://www.aletrendy.pl/kompozycja/ghfge/15782/


Wszyscy spotkaliśmy się w korytarzu już wraz z Sethem .Było nas 8 osób i jeden "przewodnik" czyli wpakowaliśmy się do 3 aut i oczywiście ja trafiłam do tego samego co on .Gdy wysiedliśmy zobaczyłam bardzo przyjemne miejsce , nie wiedziałam , że tak wygląda La Push .
-Na ognisko przeniesiemy się nad klif . - zawołał ktoś z tyłu , gdy się odwróciłam zobaczyłam dwóch  przyjemniaczków , którzy byli tamtej nocy w klubie . - Hej jestem Embry a to jest Jared .
- Cześć . - nie byli tacy źli ,ale od nich cuchnęło wilkiem . W tym momencie podeszły trzy inne wilki i chyba wilczyca.
-Witam panie !! Ja jestem Quil a to Jacob , Paul i Leah -to ostatnie imię wymówił z lekkim grymasem na twarzy .
-No to teraz możemy iść nad klif . -trwało to krótko ale ale mimo wszystko wato było tam pójść . Klif był ogromny a pod nim była plaża , a na niej było widać z daleka mały płomyczek , szkoda ,ze nie widziałam tego miejsca już wcześniej .
-Idziesz ? - zapytał się mnie Seth .
-A tak już idę . - gdy się odwróciłam zauważyłam , że żadna dziewczyna nie  idzie sama . Jez rozmawiała z Embrym ,  Quil z Amy , Jared z oczarowaną Nyalą  a Paul z Keller , ale co wtedy zobaczyłam nie mogłam uwierzyć Jade idzie z Leah , znalazła sobie koleżankę ?? chyba ,że mają podobny charakter co bardzo prawdopodobne , bo pierwsze wrażenie ze strony Leah było " zagryzę cię jeśli się na mnie jeszcze raz spojrzysz !!"... tak one mogą się dogadać.


_________________________________________________________________________________

Bardzo przepraszam za taką długą przerwę !! po prostu nie wyrabiam , jeszcze w tym tygodniu postaram się dodać następną notkę . Jeśli macie do mnie jakieś pytania zapraszam 21430285 !!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz