niedziela, 16 września 2012

Ognisko

*(Rashel)
 Ognisko trwało w najlepsze , jak się okazało wataha jest całkiem fajna , no oprócz Leah  ona nadal się na mnie dziwnie patrzy . Keller zniknęła gdzieś z Paulem w lesie , Amy siedzie na plaży wraz z Quilem , Nyala całuje się z Jaredem  na skale , a Jez nadal tylko rozmawia z Embrym , ale jest widocznie rozbawiona , a jeśli chodzi o mnie i Setha to też okazał się bardzo uroczy i przezabawny .

 Siedzieliśmy tak obok siebie na pniu, naprzeciwko ogniska . Czułam się trochę niezręcznie , bo od czasu do czasu spoglądał na mnie i czekał aż podniosę głowę , nie zrobiłam tego . A on milczał . Siedzieliśmy tak w ciszy , błądząc oczami , by tylko nie spojrzeć na siebie.
Ale wciąż czułam jego obecność . Ciepło jego ciała i zapach ... nic nie mogłam nic na to poradzić , gdyż jestem  łowcą . Pachniał milo i zdrowo . Jak sierść szczeniaka w letnie południe . To mnie bardzo , a to bardzo rozpraszało , do tego stopnia , że wszystko się rozmazywało przed moimi oczami . A gorsze od jego ciepła , zapachu i świadomości , że na mnie patrzył , było coś czego nie potrafiłam określić . Napięcie między nami było wręcz namacalne .
Powietrze wokół wibrowało .
 Włoski na moim ramieniu zjeżyły się . I bez względy jak bardzo się starałam ,nadal to czułam . Nawet cisza było przeciwko mnie , potęgując dyskomfort . Pomyślałam , że muszę się odezwać  , coś niezobowiązującego , żeby zaznaczyć ,że nic mi nie jest . Rozejrzałam się wokół , a on tuż za mną i wtedy zdecydowałam o co zapytać .
- Emm wiesz może gdzie jest Keller ? - tak od niechcenia się zapytałam ,ale stwierdziłam , ze czas stąd uciekać zanim zrobię coś niestosownego , czego będę żałować ...
- Sam nie wiem , Paula też nie ma ... może dajmy im trochę czasu ... -Patrzył na mnie śmiejąc się . Nasze twarze dzieliło kilka centymetrów , gdy postanowiłam  przerwać ciszę . Jego oczy były jak najlepszy przyjaciel każdej kobiety na trudne dni ,
czekolada ,
 tak ciemne , tak pociągające , tak głębokie   , że nie zdziwiła bym się gdybym tam zemdlała , hmm no cóż przynajmniej w jego cieplutkie ramiona ...
Gapił się na mnie.
Jego oczy pozbawiły mnie tchu , nie wiedziałam co robić , nagle stał się kimś na kim mi zaczyna zależeć ...
Zachichotałam . A potem złapałam go za głowę i przyciągnęłam jego twarz do swojej , aż nasze usta zetknęły się. Był to krótki pocałunek .
*(Seth)
W moim mózgu nastąpiło krótkie spięcie . Przed twarzą przeleciał mi gołąb , pachnący perfumami Rashel .
Potem odpłynąłem na dobre .
*(Rashel)
Przyglądałam się mu trochę , jak siedział w pełni wyprostowany  z zamkniętymi oczami . Wyglądał jakby stracił przytomność na siedząco ? To trochę dziwne , ale może u wilków normalne ? .
Złapałam go za ramiona i delikatnie potrząsnęłam .
- Hej Seth , żyjesz ?
Otworzył oczy .
- Przerażasz mnie - szepnęłam - Zwolniłam uścisk na jego ramionach . Oczywiście chłopak , w którym się zakochałam , musiał być najbardziej niedoświadczony na świecie . Zwykły pocałunek spowodował u niego zawroty głowy .
-Myślę , że powinnam już pójść ...
- Nie nie proszę nie idź ! - Wtedy się otrząsnął i wstał - przepraszam za tamto po prostu trochę mnie zaskoczyłaś .
- Hej , hej !! -i wtedy podbiegła Keller , nieźle pijana i chyba nie kompletnie ubrana  , a za nią Paul w samych spodenkach , uch jak dobrze popatrzeć na taką klatę ... - Idziemy poskakać z klifu ?
- To chyba nie jest najlepszy pomysł , bo trochę już popiłyście i ... - przerwał mu nasz głośny rechot , jak on mógł myśleć , że jesteśmy uchlane ? przecież jesteśmy łowcami ,a do tego Nyala jest wilkiem , spalamy procenty tak szybko jak wilki  .
-Uwierz nic nam nie będzie !! - zawołałam do niego i zachęcając by dołączył do nas , bo byłyśmy już na klifie .
 Podziałało .
W kilka sekund był już przy mnie .
Zdjęłam bluzkę ,spodnie i buty . Jak się okazało byliśmy już tylko my , bo reszta już skoczyła . Seth także zdjął ubranie , objął mnie w pasie  i skoczyliśmy .
_________________________________________________________________________________


Przepraszam , że takie krótkie ,ale postaram się jeszcze w tym tygodniu dodać następną notkę .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz